serialownia_3

Często pomysł na dłuższy wpis zostaje zastąpiony czymś innym. Nie koniecznie jest to dobre, ale podtrzymuje serialowy trop na blogu.

Tym razem próbuje się wciągnąć w United States of Tara.

Btw. czołówka zdobyła nagrodę Emmy w kategorii Outstanding Main Title Design, ale to żaden news, raczej zachęcacz. Producentem serialu jest St. Spielberg a i wielbiciele Diablo Cody i Przystanku Alaska też odnajdą znajome tropy.

Rada: 😉

Reklamy

krwiście_2

Wyszło mi, że w pewnym sensie jestem monotematyczny, zwłaszcza w odniesieniu do oglądanych przeze mnie seriali. Dlatego tym milej zaskoczyła mnie zeszłotygodniowa nominacja czołówki True Blood do nagrody Emmy, w kategorii Outstanding Main Title Design.

Nie wchodząc w szczegóły, – po raz kolejny brawa dla Digital Kitchen za dobrą robotę i taką sobie kampanie reklamową drugiego sezonu.

harley_banner

Jak zawsze HBO rządzi i brawa dla niej za niesłabnącą miłość do Allana Balla, mimo jego słabszej formy.

Jak zawsze przemycam swoje napojowe fascynacje, więc tym razem tylko zajawka Irn Bru.

sheep_0

Rada: Be Various!

krwiście

Dawno nie było na blogu żadnego serialowego wtrętu, bo dawno żaden serial nie przykuł mojej uwagi. W przedbiegach odpadli Bones, w między czasie było The Office i … w pewnym momencie poziom zdesperowania osiągnął szczyt absurdu. Wtedy pojawił się True Blood!

Nie mówię, że jest wybitny, bo jest co najwyżej dobry. Zacząłem go tylko dlatego oglądać, bo osoba Allana Balla w serialowym świecie dużo dla mnie znaczy.

true_blood_2

Poza tym zdjęcia Checco Varese i Matthew Jensen’a oraz czołówka w naprawdę dobrym klimacie. Wszystko to działa na duży plus.

true_blood_3

Historia jest na tyle banalna i absurdalna, że uczynienie z butelki True Blood jednego z głównych serialowych bohaterów dobrze wpisuje się w moje poczucie humoru.

true_blood_4

Oczywiście widok chłepcących krew wampirów – bezcenne.

Rada: Blink!

dexter

Dawno nie było o serialach i o serial killerach. Dexter. Krótko – dałem się wciągnąć, wpadłem i żeby szybko zakończyć pełen napięcia stan, łykam po 2 odcinki dziennie, mając zamiar skończyć 3 sezon w ciągu tygodnia.

Nie ma chyba sensu pisać o fabule serialu, ani zastawiać się nad głębią relacji interpersonalnych – to serial z gatunku szybkie i przyjemne wchłanianie, które nie pozostawia za dużo umysłowego dyskomfortu i nie owocuje chęcią do dyskusji.

Dostarcza za to doznań natury estetycznej.

W Hiszpanii można było co najwyżej dostać lekkich wymiotów.

dexter_3

W Finlandii zwątpić w mit bezpiecznego państwa.

dexter_4

W Portugalii narazić na nieprzyjemne rozważania o naturze własnej znieczulicy – should I help him or not?

dexter460

Aż strach pomyśleć, co by było gdyby twórcy polskich seriali, do promocji własnej twórczości, zatrudniali agencje reklamowe. Albo chociaż zrobili zmyślne gadżety.

dexter_2

No ale trzeba najpierw mieć te seriale …

Rada: Bloodlust!

serialowania 2

4 sezon Weeds został już wyemitowany. Na szczęście kończę dopiero trzeci, więc zabawa, na przeszło tydzień, ciągle przede mną.

Oczywiście na końcu zawsze pojawia się pewien stan zawieszenia. Na szczęście jest Diablo Cody, zdobywczyni Oskara za Juno, dzięki której zaczęło się mówić o Spaced.

Serial podbija Amerykę, więc nie ma co się zastanawiać. Ciekawy jestem jak amerykanie zniosą rozlazłe poczucie humoru, brak spektakularnych zwrotów akcji, doskonały sytuacyjny humor i brak fuck. Ciekawy jestem jak ja to zniosę?!

Rada: Fuzk!

serialownia

Już 28 września 2008 roku zacznie się kolejny etap serialowni – premiera 3 sezonu Dextera. Ma być jeszcze bardziej krwawo – znaczy się rozbryzgi krwi szlachtowanych ofiar będą układały się w pollockowskie action painting – i jeszcze bardziej spontanicznie.

Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo brak telewizora – nie mamy go od 8 lat – wpływa na nasze życie. Z eteru co prawda nie sączy się stronnicza nagonka na libero-żydo-komucho-masonów, nie ma wybuchających co chwila konfliktów zastępczych, nie ma również emocjonującej politycznej przepychanki, ale … no właśnie co? W zamian są poważne problemy dania codziennego, chore dylematy, życiowe przesłania, absurdalne sytuacje, które kształtują serialową poprawność, w stylu … Wired.

W perspektywie nie zanosi się na telewizor, a torrenty warczą aż miło.

Rada: wypełnij się.

z dystansem

Ze zdrowym, rzecz jasna, dystansem należy podchodzić do życia – taka mądrość obiegowa! Rzadko mi się to co prawda udaje, bo na przykład grając w totka (ponad 14 mln różnych kombinacji) i mając w perspektywie naprawdę duuuużą wygraną zacząłem się zastanawiać na co przeznaczę tę kwotę i … trafiłem 3, więc problem mam mniejszy, a w zasadzie go nie mam, bo za 16 zł to nie poszaleje, ale może na dwie kawy starczy.

W ramach ćwiczeń, mających wspomóc zdrowe wzbudzanie w sobie dystansu, polecam 6 feet under.

Serial jest bardzo pro, pod każdym względem – więc śmierć, homoseksualizm, damsko-męskie, artystyczne i życiowe rozterki budują jego odjechaną atmosferę.

Jednak, po trzymiesięcznym śledzeniu perypetii jego głównych bohaterów, stanąłem przed wyborem – czy Californications, a może Spaced albo „historyczne prawda” Rome? Co dalej?

Rada: z dysonansem.