wariacje

Święta jakimś dziwnym pędem przeleciały. W mediach dominowały doniesienia o tragediach. Najpierw trzęsienie ziemi we Włoszech, potem tragedia narodowa w Kamieniu Pomorskim i …nieśmiertelna dyskusja na temat: Co by było gdyby? Jeden z redaktorów TVN-owskich zażył mnie pytaniem do przeciwpożarowego eksperta – …czy najpierw należy gasić budynek, czy ratować znajdujących się w nim ludzi?

„Rozumiem” pod jednym ale, że świąteczny czas to okres dyskusji nad pierwszeństwem i priorytetami z cyklu – Co było pierwsze jajo, czy kura?

To nie jedyne absurdy dnia codziennego. Na szczęście są ludzie, którzy potrafią to lepiej ode mnie wyrazić. Lubię koncepcję zakładającą, że najwięcej dowiesz się o kimś patrząc na odpadki, jakie zostawia. Dlatego spodobały mi się instalację Doris Salcedo. Smutne pozostałości. Na szczęście artystka przemyca je „subtelnie”, ograniczając się do porzuconych mebli i ubrań.

doris-salcedo

Doris Salcedo makes sculptures and installations that function as political and mental archaeology, using domestic materials charged with significance and suffused with meanings accumulated over years of use in everyday life. Salcedo often takes specific historical events as her point of departure, conveying burdens and conflicts with precise and economical means.

Pewnie nikt nie wpadnie na pomysł zrobienia instalacji odnoszącej się do pomorskiej tragedii, ale chyba nikt tak naprawdę tego nie potrzebuje. Szkoda.

Pozostając w temacie odpadkowym, to mam nadzieję, że trochę zmniejszy się wieszczarski trend, który zawładnął mediami i który wszędzie dopatruje się końca, samych mediów również.

Lekka „niepewność” zdaje się unosić nawet w interaktywnym świecie studentów – 53colors – prestiżowej Hyper Island.

53colors_hyper_island

Pewnie coś jest na rzeczy, tylko co?

Rada: Say cheeeeeese!

zombi(e)ście

Specjalistą od Zombie nie jestem, fanem trylogii filmowej George’a Romero, podobnie jak innych filmów z ożywieńcami, również, więc … dlaczego w ogóle ten wpis i o co chodzi?

Dlatego, że interesują mnie sposoby na kanalizowanie leków, traum, a także wszystkie metody radzenia sobie z poczuciem tymczasowości i codzienną egzystencją.

Subiektywny wybór padł od razu na Markusa Haage i jego niskobudżetowy pomysł Undeadable – Dead…but not buried.

Instalacja ze szkieletem w roli głównej – The Only Certainty, Death and TXT’s – z wystawy BodyWorlds w Salt Lake City,

miguel-sanchez

czy hit 2007 roku Txt of the Living Dead, z kultowymi scenami z horrorów Romero, dają przedsmak potencjału czającego się w rozkładających się trzewiach.

living_dead_500px

Rynek wydawniczy podobija, syn Mella Brooks’a, Max Brooks powieścią Zombie survival.

O zombi(e)astych metodach promocji może poczytać na blogu One Trouser.

Nieumarła nisza rynkowa ma swoich wiernych fanów, dla których jest w stanie zrobić prawie wszystko:

undead-zombie-girl-skateboard

Zombie World okazuje się być bardzo aktywną społecznością. Exporno gwiazda Jenna Jameson zdaje się też czuć klimat.

Nawet klasyka, czyli Pride and Prejudice powraca w nowej odsłonie Pride and Prejudice and Zombies. Pewnie Jane Austen nie tylko przewraca się w grobie.

pride_and_prejudice_and_zombies_cover

Nie ma co demonizować codzienności, ale …

Rada: Beware, Zombies are comming!