koralowo

Duet Gaiman-McKean od lat tworzy senne kreacje z pogranicza jawy i snu, skutecznie eksplorując książkowe-komiksowe antypody.
Ilustrowane bajki dla małych, dużych, większych i najstarszych widzów się z tego robią. A że skutecznie bazują na kulturowo zakorzenionych, w okrytych mgłą zapomnienia obszarach naszych mózgów, archetypach …więc boimy się wszyscy i z zapartym tchem przerzucamy kolejne strony.

Neil Gaiman, autor kultowego Sandmana, musiał się chyba sporo oczytać i Junga i braci Grimm.

Wilki w ścianach ciągle czekają na filmową, bo teatralne już były, adaptację strasząc, szurającymi odgłosami, w każdą ponurą noc.

koralina_3

Koralina ma szansę stać się filmowym hitem. Na pewno od strony promocyjnej wyróżnia się skutecznie, wizualnie jest też inna.

A co najważniejsze jest również odpowiedzią na kryzysowy czas – lubimy wtedy filmy o potworach, lubimy ocierać się o senną metafizykę, czuć na plecach zimny oddech tajemnicy.

Pora zatem udać się do kina na bajkowy koszmar. A przy okazji odwiedzić stronę promującą film – lekko przebrzmiały standard?

koralina_4

Coraline, w warstwie wizualnej, The Nightmare Before Christmas Tima Burtona się kłania.

koralina

Na blogu Łukasza Machety można co nieco dowiedzieć się o sposobie promocji filmu. Podsumowując: interaktywny sposób na bezbolesne przyszycie sobie guzikowych oczu.

It’s a different way of viewing for traditional advertising – bo ludzi trzeba czasem zaskoczyć.

Rada: Button your eyes. SU PLEH!

dziwacznie

Czasem po prostu tak wychodzi. Poza tym, im coś jest bardziej dziwaczne, tym bardziej się wyróżnia. Frazes ten szczególnie mocno upodobali sobie twórcy reklam i wszelakiej maści artyści. Nie wiem tylko ciągle, którzy mają do siebie większy dystans. Z ostatnich, artystycznych, hitów, to ujęła mnie Carmensita Devendra Banhart’a, bardziej znanego jako Natalie Portman’s boyfriend.

Chociaż wolę artystów innych, pokroju Neila Gaimana – tym bardziej, że prace nad ekranizacją Koraliny nabierają rumieńców – to czasami chętnie obejrzę coś innego.

Grunt to się nie zamykać i ciągle szukać czegoś dziwnego, dziwacznego, oryginalnego, trendy … ale po co? Jak powiedział mój kolega: Takie czasy!

Rada: (z[)dziw(a])cznie.