webowo

Szukając krzeseł Vitry znalazłem stronę Hidden Heroes czyli Vitra Design Museum prezentującą 41 objektów, które miały niebagatelny wpływ na rozwój światowego wzornictwa/nasze przyzwyczajenia konsumenckie i … ukształtowały nasze otoczenie.

Ikoniczne przedmioty.

Wirtualny tour zaczynamy wraz z preloaderem, który wprowadza nas do pełnego niespodzianek muzeum.

Następnie – postępując zgodnie ze wskazówkami – rozpoczynamy naszą personalizowaną wycieczkę.

O każdym przedmiocie można dowiedzieć się …. no właśnie, warto sprawdzić.

Rada: Be Surprised!

krok po kroku

Wmagazine, o którym zrobiło się głośno nawet w Polsce, a przynajmniej wśród czytującej Pudelka większości, nie słynie tylko z zabiegów upiększających jakim poddaje np. Demi Moor.

Poza tym, że na jego łamach zawsze goszczą celebryci – Anne Hathaway, Aria, Drew Barrymore czy Rihanna to jeszcze ma jeden niebywały atut.

Pracuje tam Nathalie Kirsheh, art-director i ilustrator zajmująca się obecnie W, a którą cenie za niebywale skuteczne wyczucie life-stylowych trendów.

Typowy making off pokazujący jej zabawę z prasową materią można zobaczyć na vimeo – design process. Ciekawe, chociaż pozostawiające duży niedosty spojrzenie zza pleców. Takie … .

Rada: So interactive!

polecenia_5

Kolejny intrygujący sposób (chociaż to mocno niewłaściwe określenie) na skuteczny komunikat. Kadr z filmu i film poniżej:

Ale o co chodzi? Tribute to Sophie Lancaster:

In August 2007, Sophie Lancaster was kicked to death, simply for dressing differently. Two years on, and in tribute to the outgoing, bubbly girl who was denied the chance to live life her way, cult new British make-up brand Illamasqua has commissioned a short film by award-winning French director, Fursy Teyssier.

I coś dla fanów Portishead.

Rada: 😐

animacyjne

Nie powiem – fajnie poczuć się zaskoczonym. A jeszcze milej jeżeli jest to animacja z gatunku niespodziewanych, której początki sięgają zamierzchłej przeszłości, nad którą praca trwała ponad pół wieku i która nie traci nic z zakładanej świeżości:

Destino is a short animated cartoon released in 2003 by The Walt Disney Company. Destino is unique in that its production originally began in 1945, 58 years before its eventual completion. The project was a collaboration between American animator Walt Disney and Spanish painter Salvador Dalí, and features music written by Mexican songwriter Armando Dominguez.

Tak przy okazji przypomniała mi się Fantasia 2000, a potem Fantasia.

I wyszedł mi sentymentalny wpis.

Rada: Sun, Sun, Sun … !

fan(owsko)

Fani to najprężniej działająca promogrupa, która raz na jakiś czas wypuszcza coś interesującego. Tym razem Chris Bouchard swoją fascynację twórczością Tolkiena przelał na język filmu.

The Hunt For Gollum koncentruje się na postaci Aragorna, który wyrusza na poszukiwania Golluma … a jest to nie byle jaka wyprawa, bo … Sauron czuwa.

poster7

Robi wrażenie, nie tylko rozmachem, ale i budżetem – 3 000 GBP, 2 lata, 40 min, setki ochotników i naprawdę dobrej jakości produkcja. Szkoda, że M. Brodzki tak spartaczył Wiedźmina.

Buzzz był i jest duży – w ciągu doby ponad 200 tyś. osób obejrzało film, pojawiające się komentarze nie pozostawiają wątpliwości:

I just watched it. It’s very good. Maybe a little too freaky in some parts of it. Very truthful to both the movies and the books.

Rada: No commercial, no profit – just fun!

socjalnie_2

O porzuceniu, a raczej zaniechaniu aktywności na naszej-klasie zdecydowało wypalenie. Po początkowym, pozytywnym zaskoczeniu polskim (szkoda, że twórcy nie dostali godła Teraz Polska) produktem, przyszło zdziwienie spowodowane rosnącą liczbą nieznanych znajomych, które szybko zostało wyparte przez pojawiające się pytanie – po co?

Nie znalazłem tam nic, co zatrzymałoby mnie na dłużej. Ciekawość związaną z – co, kto, z kim, kiedy i jak …teraz wygląda – zaspokoiłem w ciągu paru miesięcy i… przeniosłem moją społeczną aktywność na facebook’a.

Pomijając bardziej angażujący, bo oparty na zainteresowaniach aspekt, dodając do tego minimalną ilość nieznajomych znajomych, całą masę aktywizujących funkcjonalności, oraz możliwość poznania ludzi interesujących się podobną, jak się okazało nie tak niszową, tematyką – ale to chyba od skali zależy…

Na razie +, również w skali lansu i bycia top.

Nic jednak tak nie wzmacnia interpersonalnych relacji jak wspólne wyjście do kina, na piwo, na spacer z dzieckiem, etc.

watchmen_comedy1

Watchmen – ciekawy jestem, czy nie będę miał czkawki z powodu Alana Moore’a i silnie wykorzystywanej ostatnimi czasy komiksowej konwencji.

Rada: Fejs(z)buk!

chaotycznie

Bo wybrałem się z kolegą, bo kolega jest od tego, że wypada czasem wybrać z nim się … do kina. Takie męskie wyjście, na męski film. Heh.

The Dark Knight.

I nie zawiodłem się, a jedyną rzeczą jaką mogę zrobić, to uchylić czoła przed kunsztem Heatha Ledgera. Jego Joker to czysty chaos, bez planu, bez wartości – dla czystej przyjemności. I do tego jak skutecznie doprowadza Batmana – jakoś umknął mi gdzieś – na skraj szaleństwa. Być może w tym szaleństwie jest metoda, bo widok wściekłego Batmana to niezły smaczek tego filmu. Wychodzi no to, że biedny Mroczny Rycerz schodzi na plan dalszy, oddając palmę pierwszeństwa szaleńcom. Taki Silent Defender.

A poza tym: nie było wcale krwi, kolory mieniły się trupią bladością, mimika Ledgera sugestywnie drażniła zmysły i … już nigdy nie będę miał zaufania do rudowłosych pielęgniarek.

Trzymam w kciuki za Kristofera Nolana i za kolejną odsłonę Batmana – Philip Seymour Hoffman i Cher – to mogłoby mu nadać smaku ostrej farsy. Zobaczymy!

Rada: Not so serious!