berlińsko

Są takie miejsca, w których obecność raz na jakiś czas jest obowiązkowa.

Berlin się do nich w 100% zalicza, a że okazja jest nie byle jaka (aż chce się napisać „…jak zawsze”), to z pełną świadomością zasłyszanych pozytywów polecam – Heroes, Freaks & Super-Rabbits.

W Żydowskim Muzeum w Berlinie, można zapoznać się z kilkoma ładnymi dekadami historii komiksu.

Można przeglądnać katalog, pograć w interaktywną gierkę i … pozostaje tylko udać się osobiście na wystawę.

Co niniejszym uczynię, chociaż może zbędna to formalność?

Wystawa traktuje również o jednej dosyć istotnej kwestii: „Punktem wystawy, nie jest pokazanie, że komiksy są żydowską specjalnością…” mówi Anne Helene Hoog kurator muzeum „…lecz raczej jest to próba odpowiedzi, dlaczego tak wielu Żydów zostało rysownikami komiksów i jakie sprawy absorbowały ich w tym czasie”. Hoog wyjaśnia, że super bohaterowie, byli podobni do ich artystycznych twórców. Jako outsiderzy, którzy z głębokim imigranckim patriotyzmie, chcą walczyć, aby odeprzeć zło … .

Rada: … .

Reklamy

piwnie

Lubie nowe trendy i projekty, które zrywają z przyjętą/powszechnie obowiązującą stylistyką … nawet jeżeli jedynym ich wyznacznikiem jest chęć pójścia na przekór przyzwyczajeniom.

Julien Muller i jego graficzne wariacje na temat ujęły mnie w dwóch miejscach – autoironicznej …

… piwnej.

Po raz kolejny doceniam issuu za doskonałą bazę.

Rada: Search!

posterowo

Homework – warszawskie studio designu. Brawa za trzymanie poziomu, brawa za kontynuowanie tradycji polskiej szkoły plakatowej, brawa za twórcze inspiracje.

A reszta jest w sumie typowa – o Homework dowiedziałem się czytając najpierw Guardiana, potem informacja powędrowała na Designboom, potem przetoczyła się przez resztę blogów, by na koniec porazić mnie z Wallpaper, który czytam na facebooku.

Założone w 2003 roku przez Joannę Górską i Jerzego Skakuna studio wystawia się teraz w londyńskiej Kemistry Gallery, a informacja w eter idzie … z zachodu. Taki ożywczy ferment.

Rada: Bring back to life!

zagadkowo

… sam do końca nie przypuszczałem, że … napój otrzymywany w wyniku fermentacji alkoholowej wodnego wyciągu ze słodu browarnego oraz szyszek chmielu jako dodatku smakowego przy użyciu wyselekcjonowanych szczepów drożdży … będzie mnie absorbował w znaczącym stopniu przez najbliższe miesiące.

Jednym słowem, od strony zawodowej, wypada mi się zabrać za jakże apetyczny kawałek branży FMCG i poszukać w nim niszy, którą będzie można w odpowiednio kreatywny sposób zmonetyzować.

Oczywiście wszelkie sugestie/inspirujące przypadki/nowatorskie case study mile widziane w komentarzach.

Iście heroicznie to zadanie zważywszy na w większości rozdane karty. I pewna doza niebezpieczeństwa w tym jest, ale … znaczy to (na razie), że adrenalina jest na odpowiednim poziomie.

Na szczęście jestem zwolennikiem ruchu Slow Food, lubię Piwo Żywe, a i Ciechanem nie wzgardzę, więc ku pokrzepieniu … cheers!

Rada: Cheers!

kryształowo

Może i wpis nie będzie błyskotliwy, ale będzie o błyskotkach i o błyskotliwej polityce Swarovsky. Taki personalny short.

Jak przystało na przedsiębiorczego Czecha (Daniel Swarovski – 1862-1956), w porę dostrzegł zalety maszynowej produkcji, a w zasadzie maszynowej obróbki kryształów. Prężnie rozwijająca się firma rodzinna, mimo szybkiego wzrostu, do tej pory nie weszła na giełdę i do tej pory rządzona jest „demokratycznie”, co wielokrotnie uchroniło ją przed zbyt „odważnymi” decyzjami, skutkując jasnym podziałem kompetencyjnym.
Dodatkowo położenie dużego nacisku na rozpoznawalność, rozbudowa centrów kreatywnych, a przede wszystkim umiłowanie do gadżetów uczyniło ze Swarovskiego jedną z najbardziej rozpoznawalnych i ekskluzywnych marek.

Dlatego nie mogło jej zabraknąć na tegorocznym Baselworld 2009 (jedne z największych na świecie targów jubilerskich). Kryształki pojawiły się tam w formie instalacji stworzonej i zaprojektowanej przez Tokujin Yoshioka.

"Lake of Shimmer" -  Swarovski stand at Basel World 2009, Concept Design: Tokujin Yoshioka.

Na szczęście wysoka świadomość marki zawsze szła z artrystyczno-arystokratycznymi ambicjami rodziny, więc związek mecenas-artysta w tym wypadku również buduje pozycję firmy.

Na zakończenie parę faktów:
– 1987 – powstaje klub zbieraczy kryształków Swarovski Crystal Society,
– Nowy Jork jest jednym miejscem, w którym zobaczyć można cały, liczący ponad 350 tyś. eksponatów, dorobek firmy,
Andrè Heller zaprojektował Swarovski Crystal Worlds, który jest drugim, po zamku w Schönbrunn, najpopularniejszym miejscem turystycznym w Austrii.

Rada: Shine!

cv

Kuje w oczy na najpopularniejszych portalach, mimowolnie wciska się do większości rozmów, określa kim jesteś i ile jesteś warty. Na pierwszych stronach wyników wyszukiwania w google zachęca frazesami: stwórz skuteczne, napisz doskonałe, jak napisać, wzory i porady, etc.!

CV, parę stron, które są w stanie w dużym stopniu zdeterminować twoją przyszłość nie tylko na rynku pracy, który coraz chętniej penetrują internauci. Wg blipowych informacji znalezionych na interaktywnie.com: „W Pracuj.pl zarejestrowało się już ponad milion osób. Liczba ta dynamicznie rośnie, dzięki ciągłej optymalizacji serwisu i dostosowywaniu go do potrzeb użytkow.”

Pozostaje zatem stworzyć naprawdę skuteczne CV i dostać naprawdę wymarzoną pracę. Dziś to konieczność, nawet w wypadku sportowych celebrytów. Pewnie Michael Owen nie jest tu żadnym wyjątkiem, ale jest pierwszy (chyba – sic!).

Dailymail w sportowym dziale publikuje – MICHAEL OWEN BROCHURE: The complete 32-page agents’ dossier on the out-of-contract Newcastle striker. A na blogu Creativ Review znajduje się parę dosadnych komentarzy odnoszących się do warstwy wizualnej.

article-1194209-0567D123000005DC-826_148x112_popup

article-1194209-0567D0E9000005DC-216_148x112_popup

Jedno na pewno trzeba przyznać studiu Asbury&asbury – w pewnym sensie przeciera szlaki, „wskrzeszając” lekko blednące gwiazdy.

Brand Owen.

article-1194209-0567D078000005DC-428_148x112_popup

Hmmm – od strony graficznej tak sobie, merytorycznie trąci za bardzo PR, więc mam wrażenie, że jeden z najmłodszych angielskich goalkeeperów to maszyna do strzelania bramek i …chyba o to chodzi. Chociaż z drugiej strony CV Davida Beckhama byłoby bardzo podobne i innych czołowych piłkarzy również. Ale przecież CV są do siebie podobne. Ale …

Rada: … is good to have, but …!

newsowo

Augmented reality (AR) – to nie tylko wzbogacanie rzeczywistego obrazu o wygenerowane wirtualnie światy, ale coraz bardziej świadomy rynkowo produkt „bawiący” się własnymi możliwościami. Nad wyraz efektownie.

Idee AR doskonałe oddaje produkcja Devilfish zrealizowana dla Columbia Records. W skrócie to interaktywny sposób promowania dokonań Juliana Perretta. Trochę zjechany na CR Blog, ale warty zobaczenia.

Topowi interaktywni gracze wykorzystują to już od dawna – tu przoduje North Kingdom, projekt Smartgrid realizowany dla General Electric oraz Google – prezentując np. koncepcje alternatywnych źródeł zasilania, wraz z symulacją … wiejącego wiatru.

Wirtualny tenis? Czemu nie!

I oczywiście wychodzi na to, że dostarczając nowych emocji, koncentrując się na userze i dbając o niego wmawia mu się, że tego właśnie potrzebuje. Niedługo stanie się to produkt nad wyraz poszukiwany, chyba, że wcześniej się wyeksploatuje?

Rada: UX.

magazynowo

Dziś krótko, bardziej przeglądowo i na temat magazynów, a w zasadzie ich layoutów. Na początek – z racji ostatnich prac – Grid Index, nie tylko dlatego, że wizualna poezja jaka potrafi się sączyć z dobrze zaprojektowanych modułów łączy się w spójną całość, tworząc najbardziej nawet pojechany projekt.

Grid Index
grid_index

W poza mainstream-owym nurcie rządzą magazyny niezależne, których przykłady znaleźć można w We Make Magazines (100 niezależnych publikacji, z ponad 30 krajów).

We Make Magazines
we_make_magazines

Najchętniej przeglądany przeze mnie portal SPD – sam określający siebie mianem “The Society of Publication Designers” docenia nie tylko doskonałe smaki, ale umiejętność ich podania.

Martha Stewart Living
spd_1

Dlatego prezentacja finalistów na 44 Gali SPD nie zaskakuje aż tak bardzo.

The Village Voice
cover_musto

Na koniec tylko wspomnę o nagrodzie w kategorii: Section, Series of Pages:

Blender
blender

Rada: Let’s build a Grid!

linkowo

Zastanawiałem się ostatnio, jaki visual stron internetowych lubię? Jakie mnie przyciągają? Takie, które stawiają na usability, a może takie efekciarskie, filmowe, żartobliwe, skłaniające do myślenia, epatujące formą i żenujące treścią … a może na odwrót?

Faktem jest, że większość stron agencji pozycjonujących się jako spece od usabilty jest żenująco słaba.

Strony efekciarskie i „filmowe”, oraz „epatujące” mają jeden zasadniczy minus – ze względów technologicznych (łącze raptem 2Mb/s) – ładują się wolno i szybko mnie nudzą.

Zostają zatem strony z konceptem. Tym bardziej brawa dla Huncwotów za dwie realizację:

Nowy Teatr Warlikowskiego:

nowy_teatr

Muzeum erotyzmu – srebrny medalista tegorocznego EDAwards:

muzeum_erotyzmu

Polecam również realizację złotego medalisty EDAwords agencji Moving Brands.

Lubię strony niestandardowe, z pomysłem dopasowanym do zawartości, stawiające na estetykę, nie koniecznie do bólu użyteczne, chociaż czysto typograficzne rozwiązanie również mnie pociągają.

Rada: Scroll up scroll down.

dizajnersko

Wczorajszy dzień w Śląskim Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie upłynął mi pod znakiem literki T, a sponsorem odcinka była literka F.

Typografia i Fonty, współgrania obrazu i treści, adresowanie przekazu w zależności od grupy docelowej, największe targi wydawnicze świata. Tak w skrócie przedstawiał się zakres tematyczny pierwszej części konferencji Książka dobrze zaprojektowana – zacznijmy od dzieci.

szsipwc

W drugiej części można było zobaczyć i posłuchać o dokonaniach Agnieszki Antoniewicz (praca dyplomowa – Stefan się boi), Parastudio i Hipopotam Studio.

O Hipopotam Studio pisałem przy okazji ich najbardziej znanej dziecięcej publikacji D.O.M.E.K. Parastudio, z którym mam przyjemność współpracować, zaprezentowało serię, która zdobyła srebro, w kategorii layout, na prestiżowym EDAwords. W tę niedzielę odbiera nagrodę w Zürichu za Trenera* Prawniczego.

Poniżej parę zdjęć nagrodzonej pracy.

okładka:

big_2_20090315133228

rozkładówka:

big_5_20090223171820

Całość przedsiębiorczego dnia zamknął wernisaż z przykładami dziecięcych ilustracji.

Wyjazd na plus, chociaż zostało trochę niedosytu i utwierdziłem się w przekonaniu, że jednak prezentacje w konkretnym modelu np. Pecha Kucha to całkiem dobry wybór. No i brakowało mi dyskusji.

Rada: Formą i treścią targetuj.