potterowo

Stawiając sprawy jasno – nie jestem fanem Harrego Pottera, nie jestem fanem filmowej serii, książki przeczytałem w oryginale tylko w jednym celu, żeby poćwiczyć język.

Przy okazji premiery kinowej najnowszego filmu z przygodami HP – Half Blood Prince (poniżej link do strony promującej, trailer do zobaczenia na youtube),

potterowo

zainteresowała mnie, jak zawsze, otoczka.

Tym razem związana z packagingiem.

Designer Nicolas Saunders stworzył serię magicznych opakowań do magicznego sklepu braci Weasley – Weasley brother’s magic shop!

magicalmoustache

Może nie jest to tak bardzo intrygujące jak Coraline Mystery Box, ale dobrze obrazuje nie tylko świadomość marketingową, ale i siłę oryginalnych kreacji (nie mogłęm się powstryzmać przez tzw. oczywistą oczywistością – sic!).

miraphorusmagicset

Więcej prac na moim ulubiony blogu – CR Blog.

Rada: Shave your beard!

Reklamy

unifikacyjnie_2

Tym razem szybki update do zeszłotygodniowego postu i do stającej się coraz bardziej realną wizji „samonakrywającego się stoliczka”.

Nowy pomysł na czytnik e-book-ów, któremu oprócz niewątpliwej przewagi wizualnej nad Kindle’m i CrunchPad’em nie można odmówić jednego – jest 100% odpowiedzią na oczekiwania ekoapolgetów i nie sili się na multimedialność.

in_newspaper

Poza tym rozumie tych userów, którzy poranne tet a tet z gazetą i kawą traktują w kategoriach rytuału.

in_newspaper3

Rzecz jasna dzięki yankodesign.com i parze designerów Seon-Keun Park & Byung-Min Woo.

Rada: E-book!

cv

Kuje w oczy na najpopularniejszych portalach, mimowolnie wciska się do większości rozmów, określa kim jesteś i ile jesteś warty. Na pierwszych stronach wyników wyszukiwania w google zachęca frazesami: stwórz skuteczne, napisz doskonałe, jak napisać, wzory i porady, etc.!

CV, parę stron, które są w stanie w dużym stopniu zdeterminować twoją przyszłość nie tylko na rynku pracy, który coraz chętniej penetrują internauci. Wg blipowych informacji znalezionych na interaktywnie.com: „W Pracuj.pl zarejestrowało się już ponad milion osób. Liczba ta dynamicznie rośnie, dzięki ciągłej optymalizacji serwisu i dostosowywaniu go do potrzeb użytkow.”

Pozostaje zatem stworzyć naprawdę skuteczne CV i dostać naprawdę wymarzoną pracę. Dziś to konieczność, nawet w wypadku sportowych celebrytów. Pewnie Michael Owen nie jest tu żadnym wyjątkiem, ale jest pierwszy (chyba – sic!).

Dailymail w sportowym dziale publikuje – MICHAEL OWEN BROCHURE: The complete 32-page agents’ dossier on the out-of-contract Newcastle striker. A na blogu Creativ Review znajduje się parę dosadnych komentarzy odnoszących się do warstwy wizualnej.

article-1194209-0567D123000005DC-826_148x112_popup

article-1194209-0567D0E9000005DC-216_148x112_popup

Jedno na pewno trzeba przyznać studiu Asbury&asbury – w pewnym sensie przeciera szlaki, „wskrzeszając” lekko blednące gwiazdy.

Brand Owen.

article-1194209-0567D078000005DC-428_148x112_popup

Hmmm – od strony graficznej tak sobie, merytorycznie trąci za bardzo PR, więc mam wrażenie, że jeden z najmłodszych angielskich goalkeeperów to maszyna do strzelania bramek i …chyba o to chodzi. Chociaż z drugiej strony CV Davida Beckhama byłoby bardzo podobne i innych czołowych piłkarzy również. Ale przecież CV są do siebie podobne. Ale …

Rada: … is good to have, but …!

newsowo

Augmented reality (AR) – to nie tylko wzbogacanie rzeczywistego obrazu o wygenerowane wirtualnie światy, ale coraz bardziej świadomy rynkowo produkt „bawiący” się własnymi możliwościami. Nad wyraz efektownie.

Idee AR doskonałe oddaje produkcja Devilfish zrealizowana dla Columbia Records. W skrócie to interaktywny sposób promowania dokonań Juliana Perretta. Trochę zjechany na CR Blog, ale warty zobaczenia.

Topowi interaktywni gracze wykorzystują to już od dawna – tu przoduje North Kingdom, projekt Smartgrid realizowany dla General Electric oraz Google – prezentując np. koncepcje alternatywnych źródeł zasilania, wraz z symulacją … wiejącego wiatru.

Wirtualny tenis? Czemu nie!

I oczywiście wychodzi na to, że dostarczając nowych emocji, koncentrując się na userze i dbając o niego wmawia mu się, że tego właśnie potrzebuje. Niedługo stanie się to produkt nad wyraz poszukiwany, chyba, że wcześniej się wyeksploatuje?

Rada: UX.

homage

Lego – moja wieczna inspiracja – potrafi, w sposób najbardziej kreatywny, pobudzić nawet do robienia makiet projektowych. Ot, taki nowy sposób na wykorzystanie klockowego potencjału.

Tym bardziej cieszy fakt, że Fundacja Franka Lloyda Wrighta wspólnie z Lego wyprodukowała modele najsłynniejszych budynków zaprojektowanych przez architekta.

FrankLloydWright_MG

Takie mariaże zawsze działają twórczo. Przygotowano 6 pudełek w środku których kryją się m.in. Muzeum Guggenheima i Dom nad Wodospadem.

FrankLloydWright_FH

Z niecierpliwością czekam na kolejne, klockowe, mariaże.

Rada: Lego – self creation!

magazynowo

Dziś krótko, bardziej przeglądowo i na temat magazynów, a w zasadzie ich layoutów. Na początek – z racji ostatnich prac – Grid Index, nie tylko dlatego, że wizualna poezja jaka potrafi się sączyć z dobrze zaprojektowanych modułów łączy się w spójną całość, tworząc najbardziej nawet pojechany projekt.

Grid Index
grid_index

W poza mainstream-owym nurcie rządzą magazyny niezależne, których przykłady znaleźć można w We Make Magazines (100 niezależnych publikacji, z ponad 30 krajów).

We Make Magazines
we_make_magazines

Najchętniej przeglądany przeze mnie portal SPD – sam określający siebie mianem “The Society of Publication Designers” docenia nie tylko doskonałe smaki, ale umiejętność ich podania.

Martha Stewart Living
spd_1

Dlatego prezentacja finalistów na 44 Gali SPD nie zaskakuje aż tak bardzo.

The Village Voice
cover_musto

Na koniec tylko wspomnę o nagrodzie w kategorii: Section, Series of Pages:

Blender
blender

Rada: Let’s build a Grid!

polecenia

Całkiem miło, jeżeli zainteresowanie marką podzielają z Tobą marketerzy, a jeszcze milej, jeżeli robią to w interesujący sposób.

Bohater w spersonalizowanej odsłonie. Volvo XC60.

volvo_xc60

Bohater w wersji cool&vibrant.

skiboots2

Volvo Norway is constantly looking for new and fresh ways of communicating their sponsorship of the hottest alpine ski destinations in Norway. Their brief was to demonstrate the cool, vibrant Volvo…

Więcej zdjęć na stronie toxel.com.

Pozostają w korporacyjnym nurcie, poproszę jeszcze jakąś fajną kampanie Starbucks, tak żeby prześmiewczy poziom trochę się obniżył.

Kawę maja całkiem ok, ale kogo to obchodzi.

lans

Rada: Pseudokorpobzdura – it’s like infections.

wystawowo_1

Ze względów nie tylko osobistych bajkowy temat jest mi szczególnie bliski, podobnie jak bajowe wydawnictwa, których rosnącą bazę można znaleźć na stronie krakowskiej Figi.

Polem zachęcającym do poszukiwań i wizualnych ochów i achów są przede wszystkim ilustratorzy, którzy dostarczają naprawdę udanych ilustracji. Za ściągę na blogową zajawkę niech posłuży NOTCOT.

Beyond the Pages i wystawa w Gallery 1988 w San Francisco. Z radością przeczytałem, że prace Mayuko Fujino, Leontine Greenberg, Bena Strawn, czy Anne-Julie Aubry znajdą się na wystawie.

Poniżej Mayuko Fujino – The Mock Turtle:

mayukofujinothe_mock_turtle

i Ben Strawn – Red Riding Hood:

benstrawnredridinghood

Info o tym wydarzeniu to już nie tylko RSS, ale Facebook friends. Najważniejsze, że warto zobaczyć.

Rada: Be social!

webart_2

Patrząc na całokształt zagadnienia tzw. sztuki w internecie nie sposób pominąć galerii, czy muzeum online. Najczęściej jest to rodzaj portalu, rozbudowanego portfolia prezentującego zbiory. Rzadziej przyjmuje to formę komplementarną do prezentowanych na wystawach obiektów, a jeszcze rzadziej robi się niezależne projekty online. A szkoda.

Coudal Parents… design, advertising and interactive studio in Chicago, as an ongoing experiment in web publishing, design and commerce – i inicjatywa MoOM. Zbiór linków i informacji o galeriach, zarówno tych wielkich i znanych, jak chociażby Rijksmuseum, aż po niszowe eksperymenty, które nie mają szansy zaistnieć poza wirtualną rzeczywistością.

I pod tym kątem warto przekopać się przez “zbiory” MoOM.

Samo słowo „muzeum” też za bardzo nie pasuje do wirtualnego świata, ale jak zauważa Coudal – The curation makes the museum. Zabawiając się zatem w kuratora, który ma za zadanie wygrzebać coś interesującego polecam:

1. W kontekście potencjału jaki niesie nostalgia. NY Times dostrzega jej reklamową siłę. Jest ona ciepła, miła, a co najważniejsze przefiltrowana. Sprawia, że czujemy się lepiej i wiedzeni tym poczuciem łatwiej wchłaniamy vintage advertising. Galeria oldsmobili i pięknych kobiet?

skoda_moom

2. W kontekście marzeń o podboju kosmosu i … dziwnych ubrań. Wired.

german-pressure-sut_moom

3. W kontekście rosnącej popularności – przynajmniej wśród moich znajomych – blogów i portali prezentujących design. Jako oryginalne źródło inspiracji.

casio_1982-calc-watch-_moom

4. W kontekście bardziej skutecznych mediów reklamowych – czyli pstryczek w nos projektom custom publishing. Zbiór okładek z powieści Philipa K. Dick’a. Ubik. Tym razem bez żadnych aluzji związanych ze słowem.

ubik_r

To tylko drobny wycinek, a tak naprawdę interesująca podróż w poszukiwaniu przejawów sztuki. Mam nieodparte wrażenie, że webart jest postrzegany przez powyższą perspektywę. A może nie?

Rada: ?

publicznie

Od czasu do czasu postanowiłem publikować na blogu dłuższe, w 100% subiektywne, notki o interesujących mnie artystach. Podmiot często jest bardziej interesujący od przedmiotu, a przynajmniej wzbudza większe kontrowersje. Nie można pominąć również faktu, że ludzie tylko dlatego TO kupują, bo nosi skandaliczny odcisk. A poza tym celebryci mają marketingowego nosa.

To be honest, I like naked women more than most people. Vanessa Beecroft

Co wspólnego mają Kanye West, Amber Ross, Vanessa Beecroft i Jeffrey Deitch?

1i2i3

Wszyscy podlegają pod kategorię celebryta. Pierwszy to muzyk i producent. Spragnionej plotek gawiedzi znany z tego, że zmienia dziewczyny jak rękawiczki. Druga znana jest ze związku z tym pierwszym, częstych zmian ubrań i obfitych kształtów, a także okazjonalnych imprez z najbardziej „opiniotwórczym” blogerem. Czwarty znany jest jako właściciel prestiżowej nowojorskiej galerii, który nie tylko zna się na sztuce współczesnej, ale również na umiejętnym podbijaniu medialnego szumu.

Wreszcie trzecia, ale najważniejsza osoba w tym zestawieniu. Zarówno celebryta, jak i artysta, do tego szumna i medialna osobowość. Vanessa Beecroft.

Znany schemat nieszczęśliwego dzieciństwa znajduje odzwierciedlenie w jej pracach. Beecroft zaczyna od niewinnych zabaw z jedzeniem, które przeradzają się szybko w obsesję. Nastoletnią Vanessę kompleksy doprowadzą do bulimii. Zaburzenia psychiczne będzie próbowała leczyć fantazjami na temat kolorowego jedzenia. Po latach wspomni, że jadła wszystko co miało kolor zielony, by potem przerzucić się na biały.

vb_52

Stopniowo dojrzewa w niej wizja późniejszych performance z naczelną, cielesną, ideą. Artystka pracuje w żywym materiale, bada granice jego wytrzymałości. Tworzy kompozycje przestrzenne, pyta o przyzwyczajenia kulturowe, uderza w abstrakcyjne tony, wypycha na plan pierwszy teatralność, by coraz bardziej oddalić się od fizyczności.
Materia, w której pracuje często mdleje, nie wytrzymując posłusznego trwania w milczeniu i epatowania …ale to wszystko zakłada precyzyjnie wyreżyserowane przedstawienie.

vb_46

VB61

Specyfika pracy Beecroft to performance, specyfika jej sławy, to doskonałej jakości zapis performance, który, powielony w postaci fotografii i filmów, objeżdża najbardziej znane galerie i muzea na świecie. Raz oburza krytyków, raz zbywają to milczącym lekceważeniem, ale na brak publiczności nigdy nie może narzekać.

vb_54

W marcu 2009 r. realizuje kolejne przedstawienie. Na uroczystą premierę VB 64 zostają zaproszone, wspomniane wyżej, numer 1 z numerem 2, West dodatkowo filmuje ponad 3-godzinny show. Całość pod patronatem numeru 4.

13 rzeźb, 20 żywych rzeźb – tonacja i materiał na pierwszy rzut oka podobne, różna wytrzymałość na trwanie w bezruchu, różna wytrzymałość na spojrzenia zaciekawionej publiki. W ciągu trzech godzin reakcje publiczności oscylują pomiędzy irytacją, a skojarzeniami związanymi ze śmiercią, fizjologią, z daleka dobija się wątek etniczny.

W głowach mają kołatać się renesansowo-pompejańskie obrazy.

vb_64

Wnioski, które nasuwają się same:
– korelacje marketingowe – sprawny marketing rozgrywany pod sztandarem Deitch’a, w akompaniamencie nr 1 i w otoczeniu skandalizującej famy, która ciągnie się za artystką = sukces gwarantowany,
– korelacje lustrzane – przy okazji gwiazdy, parę gwiazdeczek ma szanse zaświecić jasno odbitym światłem.

A prosta zależność fizyczna rozpraszania odbiciowego od lat znajduje potwierdzenie w showartbiznesie.

Rada: Shine!

PS. Polskim akcentem jest strona Deitch Gallery.