zombi(e)ście

Specjalistą od Zombie nie jestem, fanem trylogii filmowej George’a Romero, podobnie jak innych filmów z ożywieńcami, również, więc … dlaczego w ogóle ten wpis i o co chodzi?

Dlatego, że interesują mnie sposoby na kanalizowanie leków, traum, a także wszystkie metody radzenia sobie z poczuciem tymczasowości i codzienną egzystencją.

Subiektywny wybór padł od razu na Markusa Haage i jego niskobudżetowy pomysł Undeadable – Dead…but not buried.

Instalacja ze szkieletem w roli głównej – The Only Certainty, Death and TXT’s – z wystawy BodyWorlds w Salt Lake City,

miguel-sanchez

czy hit 2007 roku Txt of the Living Dead, z kultowymi scenami z horrorów Romero, dają przedsmak potencjału czającego się w rozkładających się trzewiach.

living_dead_500px

Rynek wydawniczy podobija, syn Mella Brooks’a, Max Brooks powieścią Zombie survival.

O zombi(e)astych metodach promocji może poczytać na blogu One Trouser.

Nieumarła nisza rynkowa ma swoich wiernych fanów, dla których jest w stanie zrobić prawie wszystko:

undead-zombie-girl-skateboard

Zombie World okazuje się być bardzo aktywną społecznością. Exporno gwiazda Jenna Jameson zdaje się też czuć klimat.

Nawet klasyka, czyli Pride and Prejudice powraca w nowej odsłonie Pride and Prejudice and Zombies. Pewnie Jane Austen nie tylko przewraca się w grobie.

pride_and_prejudice_and_zombies_cover

Nie ma co demonizować codzienności, ale …

Rada: Beware, Zombies are comming!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s