kataklizm

Prawie.

Przez dobrą chwilę zwątpiłem na samą myśl, że cała firmowa skrzynka, którą od prawie 3 lat mam na gmailu, wyparuje wraz z całą zawartością.
Na szczęście, po kolo 3h, wszystko wróciło do normy. Gmail zadziałał. Ale niesmak pozostał, a po awarii zalał mnie potok maili z kategorii asap.

Może, jak się jutro odrobię ze straconych paru godzin, to nie będę chciał szukać alternatywnego dostawcy pocztowego.

Wychodzi na to, że przyzwyczajenie to zgubna rzecz. Przynajmniej ze zgubnym potencjałem.

google_error__sla

I pomyśleć, że tak mógł wyglądać mój najgorszy koszmar.

Rada: Do Not Trust Anyone!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s