przetargowo

Mózg mi się trochę zaczął lasować, jeżeli chodzi o twórcze koncepcje zadowolenia korporacyjnego Klienta. A co jeśli to Klient ze spółki państwowej?
Jedno jest bezdyskusyjne. Zadowolić go trzeba, ale delikatne balansowanie na pograniczu – brief/autorska koncepcja/ rozbudowane CI – daje mniejszy bądź większy dyskomfort.

A co zrobić, żeby nie być zbytnio rozczarowanym? Najlepiej wprowadzić pewien porządek w przetargowy harmonogram. Takie czasowe targetowanie. Na przykład nie robić burzy mózgów zbyt wcześnie, nie najlepsza jest również pora obiadowa, podobnie jak popołudniowy czas kryzysu. Wczesne przedpołudnie wydaje się dobre. Pewne rozluźnienie też jest wskazane.

przetargowo

Podobnie w swoich kontaktach z Klientem trzeba trzymać się określonych pór, chociażby żeby ułatwić sobie pracę.

Targetujmy i pobudzajmy się w oparciu o pory dnia, a zyskamy wiele na skuteczności.

Rozwinięcie wątku w odniesieniu do e-reklamy można znaleźć newmediaage.

Rada: Beer, fun and …targeting!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s