słowotwórczo

Czasami szybkość z jaką pewne słowa wpadają w ucho i dźwięczą w nim jest zadziwiająca. Potem wracają w najmniej oczekiwanych momentach i same się nucą. I potem okazuje się, że wszyscy nucą.

Mój bejbik nuci niezrozumiale, ale z pełnym zaangażowaniem. Jeżeli chodzi o starsze dzieci, to zupełnie się jeszcze nie orientuje. I chyba nie ważny jest zestaw pokoleniowy. Ze średniego uważam, że słowotwórcze duety, w osobach Maleńczuka i Waglewskiego, zawsze wnoszą coś nowego, życiowego:

...
Przegadaliśmy nockę,
Obgadaliśmy trochę inny tyły tak by spłacić dług.
I nie było mi przykro i było mi miło
I dłużej tak bym siedzieć mógł.

I więcej kręcę teraz głową mniej więcej o połowę
I mniej się tłucze w mojej duszy
I dusza mniej się dusi.

A i kobiety też nie pozostają w tyle. Na przykład Maria „Awaria” Peszek w mlaskający sposób potrafi przybliżyć erotycznie brzmiące słowa łącząc je w lepkie zestawy:

– Lubię twoje to, lubię twoje tamto, kiedy tamto staje, ja się staję, nifomańką …
– Poliż mnie, I’m polish albo jeśli wolisz, możesz mnie posolić, albo wy… miętolić …
– Hej, hej, hej. Tyś mój klej. Superglue I love you …
– itd.

Czekam teraz na objawienie starszego – najlepiej jakiś przedstawiciel/ka z 80-tką na karku. W końcu to pokolenie, które lubiło świntuszyć niebywale – moja babcia nie była tu żadnym wyjątkiem. Po prostu to jej wychodziło samo, podobnie jak babci Marjane Satrapi (Wyszywanki).

Rada: Rozochoć się trochę!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s