sennie

Wstyd mi o tym pisać, ale śnił mi się kleszcz i tajemnicza choroba Michała Milowicza. A zaczęło się, jak przystało na prawdziwą senną marę, od gorącej i dusznej nocy, takiej podczas której przewracasz się z boku na bok nie mogąc znaleźć dogodnej pozycji do snu. Kiedy wreszcie zapadasz w senne odrętwienie przychodzi mara …

Kleszcz – ostatnio przejeżdżając obok kiosku zauważyłem kleszcze i tyłek Katarzyny Figury wyeksponowany na stronach Super Expressu– ugryzł M. Milowicza.

Po tym incydencie na ciele ofiary pojawiła się plama, która zniknęła w końcu w afro-gęstwinie.

To część, która śniła mi się na pierwszym boku, na drugim widziałem M.M. na stole operacyjnym – chirurg stojący nad nim przyglądał się ze zdziwieniem lekko zakrwawionemu mini-preclowi/bajglowi, który wyciął z lewej półkuli „artysty”.

Aaaaaaaaaaa – na szczęście się obudziłem, a raczej krótka i intensywna seria kopnięć wiercącego się bejbika przywróciła mnie rzeczywistości. Dlaczego nie spałem w pozycji horyzontalnej?

Rada: strzeż się (z)boków.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s