Dawno nie było o żadnych używkach i dopalaczach, więc na początek mała zachęta.
A potem pozostaje mi tylko nie pozostać obojętnym wobec “mini kampanii” reklamowej Starbucks, pod jakże wdzięczną nazwą The Bold Coffee.
Zgrabna kreska, oryginalny a zarazem klasyczny smak, do tego jakże urocza wolność skojarzeń.
I to jakże urocze podsumowanie każdego spotu – Bold lesson – Cultivate Beauty, Look Like A Million, czy Love Like You Mean It.
Rada: Make love, make coffee!

Kwiecień 24, 2010 o 2:26 pm
A mnie. poza oczywiście ulubioną kawą intryguje to http://cynik.eu/zjadbym-zupki