Pióro bywa potężniejsze niż miecz, słowo jest potężniejsze niż … ci się wydaje, a miłość potężniejsza niż grzech. Gradacja w każdej dziedzinie życia jest wskazana.
O ważkich tematach należy mówić w sposób metaforyczny, operując powszechnie zrozumiałą symboliką. Wtedy przekaz jest najskuteczniejszy … ponoć.
Wolność – jej brak / akcja -reakcja / … oczekiwany efekt?
Temat związany z jedzeniem, dziećmi, rodzicami … cóż, z różnych względów jest mi szczególnie bliski.
The Cookie Magazine skutecznie balansuje pomiędzy tymi tematami przedstawiając ważkie treści w samkowitym anturażu.
Nie do przecenienia jest również to, że skuteczne pobudzenie zmysłów wywołuje natychamistwą reakcję – takie call to action, a w zasadzie call to cook ….
Mając na uwadze niesamowite wyczucie czasu, dobry marketing i aurę najlepiej zarabiajacego/kreującego popyt na własną sztukę artysty – nie będę zdziwiony jeśli taki kocyk wkrótce pojawi się w jakiejś “topowej” galerii.
Damien Hirst i jego New Religion series of artworks.
Podane w sposób charakterystyczny dla profilu biznesowego dużych korporacji, więc zaprojektowany na zlecenie Other Criteria, której jest współudziałowcem.
Taka bardzo luźna impresja mnie naszła odnośnie otrąbianej, przy różnych okazjach, ekodoktryny/ekokultu (dostało się nawet Avatarowi) w związku z … żarówką.
Już niedługo odejdzie przecież do przysłowiowego lamusa. Może nawet zostanie to uczczone – np. przez google. W końcu 366-tą rocznicę urodzin Issaca Newtona obchodziliśmy.
Może pora zacząć skupować żarówki?
Tim Fishlock – jak na przyszłościowego artystę przystało czuje co się święci:
Niby nic nowego, ale czasem chętnie odświeżam “stare” pomysły w myśl zasady – Choose A Different Ending.
Zasada owa głosi:
Choose A Different Ending is an interactive film that allows you to decide what happens next. You can interact with it, choose what to do and decide how it ends. In Choose A Different Ending you decide whether to live or die.
Cukiereczek ukryty jest na stronie droptheweapons.org – stworzonej na potrzeby kampani realizowanej przez Metropolitan Police Service.
Jednym słowem, od strony zawodowej, wypada mi się zabrać za jakże apetyczny kawałek branży FMCG i poszukać w nim niszy, którą będzie można w odpowiednio kreatywny sposób zmonetyzować.
Oczywiście wszelkie sugestie/inspirujące przypadki/nowatorskie case study mile widziane w komentarzach.
Iście heroicznie to zadanie zważywszy na w większości rozdane karty. I pewna doza niebezpieczeństwa w tym jest, ale … znaczy to (na razie), że adrenalina jest na odpowiednim poziomie.
Na szczęście jestem zwolennikiem ruchu Slow Food, lubię Piwo Żywe, a i Ciechanem nie wzgardzę, więc ku pokrzepieniu … cheers!
i noworocznie … czyli czas na odpoczynek, odcięcie kompa, relaks i radosne obżarstwo …, ale wcześniej czekają mnie jeszcze pierożano-uszkowe potyczki i dosmaczanie barszczyku.
Tak po Polsku i tradycyjnie.
Radosnych, spokojnych, ciepłych chwil podczas świąt i tego samego w 2010 i … do zobaczenia na blogu już w Nowym Roku.